szukaj

Walne Zebranie Członków PLWiR

Warszawa, 27.III.2004 r.

Tekst: Daniel Jastrzębowski, Zdjęcia: Artur Jastrzębowski
Walne Zebranie Członków PLWiR to drugie z kolei, obok MP PLWiR wydarzenie, którego rangi nie sposób przecenić będąc członkiem owej organizacji. To właśnie w trakcie tego, dorocznego spotkania zapadają najważniejsze decyzje związane z działalnością stowarzyszenia takie jak np. udzielenie absolutorium członkom zarządu i komisji rewizyjnej, zatwierdzenie budżetu na nowy rok oraz ustanowienie działań i celów na bieżący sezon.

W tym roku zebranie odbyło się 27.III.2004 r w warszawskim klubie „Oczko”, znajdującym się przy ulicy Grójeckiej. Obrady rozpoczęto planowo, czyli ok. godziny 10.00, jednakże już na samym początku pojawił się niezwykle poważny problem – nie uzyskano kworum zdolnego do podejmowania prawomocnych decyzji. Na około 90 członków (stan z roku 2003 r.) na zebraniu stawiło się zaledwie ok. 30. Zgodnie, więc ze statutem PLWiR ustalony został drugi termin Walnego Zgromadzenia (9.V.2004 r.) w trakcie, którego podejmowane uchwały będą prawomocne bez względu na ilość przybyłych członków.

Po mimo tego, iż sobotnie spotkanie nie mogło uzyskać statusu Walnego Zebrania, członkowie zarządu zaproponowali jednak przeprowadzenie obrad poruszających problematykę związaną ze zbliżającym się sezonem. W toku dyskusji podjęto uchwały, do których przyjęcia nie była wymagana statutowa obecność 2/3 członków PLWiR.
Powołano 3 komisje:
1. zajmującą się sprawami sędziowskimi w skład której weszli: Marek Godzina (przewodniczący), Anna Dudko, Jacek Krogulski oraz Jacek Jankowski.
2. zajmującą się sprawami sportu, której przewodniczącym został Marek Nortman
3. zajmującą się zagadnieniami hodowli koni American Quarter Horse – przewodniczący Krzysztof Karpiński.
Ponadto powołano funkcję osoby odpowiedzialnej za kontakty z zachodnimi organizacjami zajmującymi się western riding, którą pełnić będzie Aldona Kozłowska. Jej głównym, zadaniem będzie doprowadzenie do nawiązania i utrzymywanie współpracy pomiędzy PLWiR, a American Quarter Horse Association oraz National Reining Horse Association – z utworzeniem polskich filii włącznie (istotny krok ku umożliwieniu startów polskich zawodników w zagranicznych zawodach).
Na zebraniu poruszono także kwestie dokumentów weterynaryjnych wymaganych na zawodach, odbywających się pod patronatem PLWiR oraz wysokości opłat na rzecz stowarzyszenia związanych z organizacją zawodów.
Wstępnie zaproponowano wprowadzenie dwóch wariantów:
- przyznawanie ośrodkom westowym certyfikatu PLWiR, który po spełnieniu określonych wymogów oraz uiszczeniu rocznej wpłaty w wysokości 1000 PLN uprawniałby do organizacji na terenie ośrodka nieograniczonej liczby zawodów pod auspicjami PLWiR
- wpłaty 500 PLN, która wraz ze spełnionymi wymogami uprawniałaby do jednorazowej organizacji imprezy w ramach PLWiR. Przedstawiono także kalendarz imprez na zbliżający się sezon, wraz z krótką charakterystyką każdej z nich.

Sobotnie spotkanie, po mimo tego, iż nie uzyskało statusu Walnego Zebrania było bardzo owocne i podjęte decyzje z pewnością wpłyną na kształtowanie wizerunku oraz działalność stowarzyszenia w nadchodzącym sezonie. Przybyli członkowie z kilku okręgów: m.in. mazowieckiego, nadbużańskiego, śląskiego, południowo-zachodniego oraz wielkopolskiego. Zabrakło niestety osób z jednego z najsilniejszych okręgów PLWiR, czyli południowo-wschodniego oraz nowopowstałego okręgu pomorskiego – co w pewnym stopniu jest wyrazem wewnętrznych tarć w strukturach PLWiR, o czym też była mowa w trakcie zebrania.
Taka sytuacja dobitnie pokazała, iż oprócz głosów uznania, działalność stowarzyszenia jest w pewnych kręgach członkowskich coraz wyraźniej krytykowana. Obnażyła również niekonsekwencję wielu adwersarzy, którzy nie pokusili się poza „kuluarową” krytyką na wystąpienie podczas Walnego Zebrania z klarownymi postulatami dotyczącymi modyfikacji działalności PLWiR.
Pozytywnym akcentem pozostanie jednak fakt, iż w ostatnim czasie w szeregi organizacji wstąpiło wiele nowych osób, które z ogromnym zapałem przystąpiły do działania, co z pewnością bardzo dobrze wpłynie na funkcjonowanie stowarzyszenia w nadchodzącym sezonie, czego sobie i wszystkim członkom PLWiR z całego serca życzę.
Dodano: 2004-03-28 18:38:43

Komentarze

poniedziałek 29 marca 2004, 01:28
Danielu...., Sherif'ie....z uwaga przeczytałem twoja relacje..i ...musze przyznac..jestem ....zniesmaczony..atmosferą..która panuje w polskim....światku westowym...Coraz wiecej ludzi garnie sie do westu....(patrz nowych czytelników wwr!..)....coraz wiecej ośrodków, stajni....zaczyna propagować.tę forme..jeżdziectwa....coraz wiecej koni....wartościowych jest sprowadzanych do kraju....(qotery...)..a tu czytam...ani nie ma quorum, a jezeli już..to opłaty....!.sic!
.....a może by tak PLWiR.....zadbała o sponsorów i dopłaciła SAMA!..do organizacji zawodów...powiedzmy lokalnych....?co?...w końcu taki jest wpis w statucie....prawda?
..jak zawsze "polskie piekiełko..
..ech...
Pozdrawiam!
poniedziałek 29 marca 2004, 08:52
Tatiku, niestety nic nie jest takie proste!! Ideałem byłoby, gdy liga zaczęła wspierać finansowo wszelkie inicjatywy pojawiające się w regionie, lecz....w tej chwili jest to nierealne!!Liga nie jest organizacją, która na dzień dzisiejszy dysponuje pieniędzmi. Wszystkie osoby pracują w niej społecznie (oprócz osoby prowadządzej biuro, która otrzymuje pensję w wysokości najniższej stawki krajowej) i na dzień dzisiejszy koszty przeważają wpływy...Prowadzenie biura to także wydatki, które należy pokryć, a same składki członkowskie to za mało...To prawda, że potrzebni są sponsorzy, ale nie będą oni chcieli się z nami się łączyć, póki nie będziemy medialni i w tym miejscu nasuwa mi się na myśl znane powiedzenie: Nie pytaj, co Liga może zrobić dla Ciebie, lecz co Ty możesz zrobic dla Ligi. Organizując imprezy regionalne, szukając sponsorów, zapraszając prasę, telewizję, radio, sprawiamy, iż western staje się coraz bardziej popularny a co za tym idzie ukazujemy, iż warto inwestować w tą dziedzinę sportu jeżdzieckiego. Zobaczysz, że już ten rok będzie lepszy od poprzedniego, ale każdy z nas musi w to włożyć w to 2 razy więcej pracy...dopiero za jakis zbierzemy plony! A to, że na Walnym nie zebrało się kworum świadczy o błędym podejściu wielu członków - takim o którym napisałem w artykule i takim jaki pogląd zaprezentowałeś w komentarzu. Nic nie zmieni się do czasu, gdybedziemy stać z założonymi rękoma, przecież najłatwiej jest krytykować....gorzej dać coś od siebie. Pamiętajmy, że struktury w których tkwimy dają nam prawo głosu, a wciąz o tym zapominamy... Pozdrawiam
poniedziałek 29 marca 2004, 09:41
Chcąc uniknąć niedomówień dodam, że słowa mojej dezaprobaty nie były skierowane do Ciebie Tatiku, ani też do osób, które nie mogły stawić się na Walnym z pilnych względów zawodowo-osobistych, lecz ludzi którzy ostentacyjnie zbojkotowali to spotkanie...
Pozdrawiam
poniedziałek 29 marca 2004, 12:17
To fascynujące jak ludzie myślą!

Wyobrażają sobie że PLWiR to jakiś wszechmocny i bezwzględny milioner który nic nie chce dać i tylko patrzy jak coś wydoić od tych biednych propagatorów west. Ludzie obudźmy się! Przecież jest to organizacja którą my sami założyliśmy, my niedofinansowani z wielkimi potrzebami. Trzeba się puknąć dobrze w głowę i zastanowić zanim wysunie się tego typu żądania. Najłatwiej mówić "niech Liga da!". Ale skąd? To my jesteśmy Ligą i my wszyscy mamy obowiązek organizować środki i pracować społecznie na rzecz organizacji której jesteśmy członkami.

Trochę matematyki:Mamy około 90 członków, razy 120 zl składka roczna = 10 800 zl. Proszę za te pieniądze sfinansować przez rok biuro, pracownika, księgowość, legitymacje, nagrody itd. Sponsorzy, owszem, tylko ci którzy kiedyś próbowali pozyskać takowych wiedzą z czym to się wiąże. Nikt nie daje pieniędzy tylko dlatego że drugi przyjdzie do niego i powie że potrzebuje. Trzeba złapać kontakt z rzeczywistością.

Szczerze mówiąc diabli mnie biorą jak słyszę takie wypowiedzi. Niestety nie jestem tak opanowana i kulturalna jak Daniel.
poniedziałek 29 marca 2004, 12:29
Patti nie przejmuj się, codziennie rano 2 łyki "Nervosolu" i świat wydaje się bardziej stonowamy...;))
poniedziałek 29 marca 2004, 12:59
Chyba zacznę to brać. W sumie życie jest dużo prostsze jak się ma w nosie. Pracuję nad sobą ale słabo mi idzie.
poniedziałek 29 marca 2004, 13:14
...i pamiętaj, że jest bez recepty ;))
poniedziałek 29 marca 2004, 23:32
HM..zdziwisz sie..Patti..ale myslimy podobnie.., wiecej..robimy!...(przynajmniej ja..).to co mnie denerwuje...to fakt..ze PLWiR....przelewa z pustego..w prózne..i jatrzy...zamiast..DZIAŁAĆ!..jest prawdą..że my wszyscy..lubiący..west..powinniśmy aktywnie pomagać....ale ne zaprzeczysz..że ORGANIZACJA..jaką jest Liga..ma wieksze mozliwosci...w dotarciu do mediów.....no i potencjalnych sponsorów....mając wszelie materiały propagandowe...doswiadczenie..wiedze merytoryczną...powinna , moim zdaniem, poświecić 95 % czasu na..realizacje wizji rozwoju tej dyscypliny....
....rozumiem przez to..dotarcie do mediów..do sponsorów..do organizatorów..a gdy już sie zacznie ..efektywnie dzialać..pojawia sie pieniądze.., dzięki którym..np...zawody w Sopocie....zgromadzą..większą liczbe zawodników...bo..na przykład...nagrody..bedą atrakcyjne....
Tak więc......mniej..debatowania..a więcej konkretnych.....działań..!...
Ja ..jako sympatyk...chętnie sie włącze...ale chce widzieć...prosty , jednoznaczny plan ..rozwoju Westu....jakąś.wizje..a nie debaty bez znaczenia...bo nie ma qworum......pozdrawiam......PATTI...!!!...i nie bierz tego świństwa..co ci Daniel proponuje...!!!
Ciebie Danielu ,..też pozdrawiam.oczywiście..!!!
wtorek 30 marca 2004, 00:11
Tatiku! Nie przeczytałeś chyba z uwagą naszych wypowiedzi...kwestia nagród w Sopocie, czy na każdych innych zawodach leży w gestii organizatora. To właśnie jego zadaniem jest znalezienie odpowiednich sponsorów, a co za tym idzie przeznaczenie dla zawodników atrakcyjnych nagród. Gdyby było tak, jak piszesz, każdy mógłby organizować zawody - to byłoby zbyt poroste! W dzisiejszych czasach nie wystarczy posiadanie dobrych chęci, potrzeba jeszcze wielu wyrzeczeń i działania...a kwestia kworum - chyba już o niej pisałem. To nie wina obecnych, lecz NIEOBECNYCH. Ponadto nie rozumiem określenia "jątrzy" w kontekście działalności PLWiR?! Pozdrawiam
wtorek 30 marca 2004, 00:17
Nervosol - lek ziołowy

SKŁAD: wyciąg płynny z korzenia arcydzięgla, korzenia kozłka, kwiatów lawendy, szyszek chmielu,ziela melisy.

WSKAZANIA:
-stan zwiększonego napięcia nerwowego,

SPOSÓB UŻYCIA 1/2 łyżeczki na 1/4 szklankę wody 2-4 razy dziennie.

Chyba nie jest taki zły?? :))) (przepraszam za OT)
wtorek 30 marca 2004, 01:14
Danielu!..fakt...przesadziłem.......juz nic nie widze...zza popiolu..którym posypałem głow.......niemniej jednak...ja oczekiwałbym...od PLWi R....pomocy....merytorycznej...organizacyjnej..i ..TAK!..finansowej...dla wszystkich...."maluczkich"...pasjonatów..próbujacych coś zdziałać..
Pozdrawiam....
"malutki(?)..entuzjasta!!!
wtorek 30 marca 2004, 01:15
a co do nerwosolu...WYWAL TO PATTI!!!
wtorek 30 marca 2004, 10:13
Wkrótce będą prawdopodobnie wybory nowego zarządu więc możesz kandydować Tatik, masz mój głos. Serio. A konflikty mam wrażenie są nie do uniknięcia - zjawisko ogólnoświatowe. Nerwosolu nie piję (jeszcze)....
Dodawanie komentarzy dostępne jest wyłącznie dla zalogowanych użytkowników

ogier: KAFFE SIROCCO

cena: 5 500,00 zł

klacz: Gazela

cena: 6 000,00 zł

klacz: Playin Lena Power

cena: 16 000,00 zł

klacz: Bacardi Pink

cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 15:48
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:19
dzisiaj, 15:08
dzisiaj, 15:00
Kobieta
dzisiaj, 14:15
Mężczyzna
dzisiaj, 14:06
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind