szukaj

I już było...

Tekst: Dariusz Sańko
1-go maja 2006 roku we Władysławowie, odbył się zaplanowany wyścig na ¼ mili. Tradycja DZIKIEGO ZACHODU została (w części) przeniesiona nad polskie morze .
Pomysł na zorganizowanie tego wyścigu u organizatora pojawił się już dość dawno temu, a nasunął go jeden z gości odwiedzających Centrum Aktywnej Rekreacji we Władysławowie i w ramach oferty wyjazdów konnych brał udział w eskapadzie na plażę za Władysławowskim portem rybackim.
Plaża stwarza oprócz wielu fantastycznych możliwości zabawy z koniem, tak w wodzie jak i na lądzie, na pewno jedną niepowtarzalną okazję swobodnego pędu w galopie jak i w cwale po miękkim, bezpiecznym podłożu, a możliwość oraz przychylność Kapitana Portu Władysławowo oraz Dyrekcji Urzędu Morskiego w Gdyni spowodowała, że pomysł mógł zostać zrealizowany.

Jak to się odbyło.

1-go maja br., o godzinie dziesiątej, pod Ratuszem Miejskim we Władysławowie, rozpoczął się przemarsz korowodu rozpoczynającego Wielką Majówkę. Koniarzy reprezentowała niezawodna ,,ekipa” kowboi, którzy przyjechali konno z Gdyni, Rumii, Mieroszyna, w „sile „ 12 wierzchowców. Wszyscy ubrani „jak żywcem wyjęci z westernu”. Pełni humoru i werwy. Przejazd przez miasto, zimno, wiatr , deszcz nie usunął im uśmiechów z twarzy .
W C.A.R. spotkali się z dwoma kowbojami, którzy specjalnie na ten wyścig przyjechali z Kociewia (okolic Starogardu Gdańskiego) oraz gospodarzem imprezy i jego córką .
Całość w liczbie 16 koni pod wodzą prowadzącego DARSENA udała się na plażę po wschodniej stronie falochronu portowego .
Trasa została wstępnie sprawdzona przez Michała Delinga, który dokładnie ją przejechał. na swoim Quadzie
Po krótkiej odprawie wszyscy pojechali na linię startu, stanęli na wyznaczonej linii startu i....
na sygnał ruszyli!
Szeroką ławą na początku, grupa zaczęła się wyciągać i na czoło wysunął się Jacek Ciesielski na DZIEDZICZCE, koniu pełnej krwi angielskiej, która to klacz pokazała, co folbluty „lubią najbardziej” i do samego końca nie oddała palmy pierwszeństwa .
Za nią dzielnie ,,ciągnęła” Kasia Janczur na PIAFIE rasy sp., która nie dała się wyprzedzić trzeciemu na mecie Januszowi Dmochowskiemu, który na koniu MONALIZA rasy sp. dzielnie odpierał ataki organizatora wyścigu Dariusz Sańko, dosiadającego ASCOTA rasy młp. W wyścigu oprócz wymienionych udział wzięli: Krzysztof Iwankowski na CZADRA sp., Grzegorz Góral na HEBRON młp. , Piotr LItkowski na HAMRA sp., Beata Kamińska na REDA sp. Jolanta Barzowska na DAKTYL sp., Mariola Pachały na WICHER sp. , Bogdan Przygoda na WIDOK sp. , Marek Nikielski na ORKAN sp., Roman Kaczmarek na TASMAN sp., najmłodszy uczestnik Konrad Kaczmarek na BUK sp., Stanisław Piontke na KALIFORNIA oraz Kasia Sańko na SOSNA młp.

36 sekund to czas zwycięzcy, który na tym piaszczystym, dość głębokim „torze” dał średnią prędkość przejazdu na tym odcinku w wysokości 40 km na godzinę.
Rekord rozgrywanych w Stanach wyścigów wynosi, co prawda 21 sekund, co daje prędkość 69 km/godz , ale w tych konkretnych warunkach nasz polski czas jest naprawdę dobry .
Stało się. Pierwszy raz w Polsce rozegrano wyścig którego nie powstydziłby się ani Clint Eastwood ani John Wayne, ani nawet Chuck Norris, a pewnie i więcej kowboi nie pogardziłoby tym, co działo się później . Zabawa na plaży po wyścigu „kultowym” przeszła w wyścigi koni z quadami, gdzie każdy mógł spróbować swoich sił, ale niestety wyższość trzeba było oddać koniom ,,mechanicznym” ( na razie ). Tylko próba pokonania konia i quada przez samochód terenowy skończyła się dla niego fiaskiem .
Relację, krótkie filmy z wyścigu na ¼ mili oraz potyczki koni z qadami można zobaczyć pod adresem :http://www.noclegi.dands.pl/aktywny_wypoczynek/

Dalsza część dnia upłynęła pod znakiem warsztatów jazdy western, w trakcie których DARSEN zaprezentował podstawy jazdy w tym stylu i pomógł w dwóch przypadkach określić sposób pracy nad problematycznymi końmi.
Dzień zakończył się rozegranym meczem w piłkę konną, w trakcie którego emocje, wola walki i zapał świetnie kontrastowały z chłodem i niepogodą aury. ( patrz zdjęcia )
Mecz rozegrano pomiędzy dwoma trzyosobowymi zespołami, które miały za zadanie w ciągu 2 x 5 minut umieścić niedopompowaną piłkę koszykową w polu kwadratu, wyznaczonego przez cztery belki. Ekipa Darsena wygrała ten mecz 4:3, ale po ciężkim boju i w czasie regulaminowym było 3:3, więc zasądzony przez sędziego piłkarskiego Andrzeja Nisiewicza „złoty” gol rozstrzygnął o zwycięstwie .
Zdjęcia oczywiście nie oddają całej atmosfery tej rywalizacji, ale warto przyjrzeć się im dokładnie, a zauważy się ducha sportowej rywalizacji .

Drugiego dnia rozegrano „tradycyjne”zawody western i rodeo, czyli trail, barrel racing i pole bending, gdzie pomocą sędziowską wspomogli organizatora imprezy, Krzysiek i Aldona Karpińscy, dodatkowo przywożąc jedną ze swoich klaczy rasy AQH TWO EYED SWIFT DOTTY, na której to Karolina Rusak zmierzyła się z innymi końmi i dosiadającymi ich jeźdźcami.
Duża dawka dynamiki potęgowana dobrą, countrową muzyką i zabawa z szybkością, przełożyły się na udane zawody „szybkościowe”, a trail dla tych z uczestników którzy pierwszy raz zetknęli się z tą konkurencją stanowił próbę i wyzwanie przede wszystkim do ćwiczeń na przyszłość .
Również fragmenty tych konkurencji można obejrzeć wchodząc na stronę: http://www.noclegi.dands.pl/aktywny_wypoczynek/ .

Wyniki poszczególnych konkurencji :
trail ;
1. Karolina Rusak-Two Eyed Dotty ,
2.Darek Sańko – Sosna ,
3. Darek Sańko – Ascot ,
Pięciu pozostałych zawodników nie zostało sklasyfikowanych, a wystąpili: Konrad Kaczmarek na Buku , Iwona Daleka na Tasmanie , Krzysztof Iwankowski na Hebronie , Kasia Janczur na Piaffie , Jola Barzowska na Daktylu.

Barrel Racing:
1. ex equo Karolina Rusak na Two Eyed Dotty i Darek Sańko na Sośnie ,
3.Kasia Janczur na Piaffie ,
4. Krzysztof Iwankowski na Czadrze ,
5. Konrad kaczmarek na Buku ,
6. Darek Sańko na Ascotcie ,
7. Marek Nikielski na Orkanie

Pole Bending:
1. Darek Sańko na Sośnie ,
2. ex equo Karolina Rusak na Two Eyed Dotty i Krzysztof Iwankowski na Czadrze ,
4. Konrad kaczmarek na Buku ,
5. Kasia Janczur na Piafie ,
6. Marek Nikielski na Orkanie

Zabawa, zabawa i przyjemność z zabawy, to było to, co towarzyszyło przez cały czas trwania imprezy jej uczestnikom, która w całości odbywała się po raz czwarty, jako IV Piknik Western we Władysławowie. Impreza chyba się podobała. Niezadowolonych nie zanotowano, no to do zobaczenia na następnym V Pikniku Western 13-go sierpnia, również we Władysławowie .



Opracował i zdjęcia : Dariusz Sańko
Filmoteka ; Nasza TV – Marek Kramarczyk
Dodano: 2006-05-25 12:47:03

Komentarze

czwartek 25 maja 2006, 19:06
Zawody GITES!!!
Dzięki Darsen za tak obszerną relację!!POWODZENIA!!!
czwartek 25 maja 2006, 20:37
Az miło poczytac...! :-)
niedziela 28 maja 2006, 21:22
Dzięki Tatik za ,, dobre słowo " . Oczywiscie czasy mamy głupie i na robienie imprez również nie zawsze jest czas i ochota , ale najwazniejsze aby sie dobrze bawić , za siebie nie oglądać , przygłupami nie przejmować , na mądrali nie patrzeć i przeć do przodu .Hej .
PS. Dzisiaj właśnie wróciłem z festynu z okazji Dnia Dziecka gdzie lało jak z cebra , a dzieciaki z marchewkami przez ponad dwie godziny stały w kolejce aby pojeździć na koniach . Razem z Kasią zmokliśmy jak bobry w staropolskich rzekach , ale uśmiech i szczera radość u tych szkrabów zrekompensowały dzisiejszy , niestety mokry dzień .Hej .
niedziela 28 maja 2006, 21:28
Aaaa... przepraszam Jacku za dość długi czas oczekiwania na relację , ale wiesz , że ja się zajmuję czymś innym niż pisarstwem połączonym z informatyką , więc to , że ta relacja się ukazała jest zasługą trzech moich niezawodnych przyjaciół : informatyka , komputerowca i filmowca , którym oczywiście baaaardzo dziękuję , a na przyszłość obiecuję , że relacje ukażą się szybciej . Hej
poniedziałek 29 maja 2006, 09:27
Historyczne (bo pierwsze w Polsce) zwycięzstwo na 1/4 mili. Aż żal teraz sprzedać tego konia.
Darsen.Fajnie zrelacjonowane zawody. I faktycznie słowa uznania, że przy niewielkim zaangażowaniu finansowym można coś takiego zorganizować.
poniedziałek 29 maja 2006, 15:23
juz dobrze...! Jest na co popatrzec dziekujemy Darek!
Dodawanie komentarzy dostępne jest wyłącznie dla zalogowanych użytkowników

klacz: Playin Lena Power

cena: 16 000,00 zł

klacz: Gazela

cena: 6 000,00 zł

ogier: Sweet Lucky Moritz

cena: do uzgodnienia

klacz: Pretty Blue Star RR

cena: 16 000,00 zł
dzisiaj, 16:01
Mężczyzna
dzisiaj, 15:48
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:19
dzisiaj, 15:08
dzisiaj, 15:00
Kobieta
dzisiaj, 14:15
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind