
Bavarian Cup i Puchar Karkonoszy
13-14.06.2009 r. Karpacz
W miniony weekend byliśmy świadkami historycznego wydarzenia. W Western City w Karpaczu odbyły się po raz pierwszy w naszym kraju edycje dwóch pucharów - Bavarian Cup oraz Pucharu Karkonoszy.
Bavarian Cup to cykl 5 lub 6 zawodów w roku, organizowanych przez Royal Bavarian Cutters. Organizacja ta powstała cztery lata temu na Bawarii i tam powołany został Puchar, jako pomysł na promowanie Cutingu wśród jeźdźców. RBC zrzesza obecnie ponad 100 członków, dlatego postanowiła włączyć do Pucharu zawody organizowane wśród swoich członków mieszkających poza granicami Niemiec. W ubiegłym roku zawody takie odbyły się w czeskiej Pradze, w tym roku w Karpaczu. Bawarczycy oparli swoje regulaminy o przepisy NCHA, jednakże dla ułatwienia startów młodzieży, kategoria YOUTH ma składkę członkowską ustaloną na poziomie 10 euro rocznie i zawodnik nie ponosi żadnych dodatkowych opłat startowych.
Organizacja posiada bardzo sprawnie działające biuro, które prowadzi przesympatyczna, w 100 % profesjonalna Karen Obermeyer. Karen przyjechała do Karpacza ze swoim komputerem, drukarką, kompletem dokumentów (łącznie z przygotowanymi dla sędziego score sheetami z wpisanymi już imionami koni wg kolejności startów), a także wielkim pudłem bannerów swoich reklamodawców. Razem z Karen przyjechał Prezes Royal Bavarian Cutters - Klaus Kraatz wraz z żoną Christą. Oboje, mimo niemłodego już wieku, nadal biorą czynny udział w zawodach.
Do tegorocznych zawodów swój udział zgłosiło 34 zawodników na 38 koniach. Zgłosili się reprezentanci Niemiec, Austrii, Czech, Słowacji oraz Polski. Zawody w sobotę trwały od godziny 11, 00 do 19, 00. Do rozegrania konkurencji użyto 90 sztuk bydła.
W piątek przed zawodami sędzia Walter Christ zorganizował klinikę cuttingową. Wszyscy goście byli pod ogromnym wrażeniem otaczających Western City krajobrazów oraz polskiej gościnności. Walter wyraził swój zachwyt nad ogromnym zaangażowaniem osób pracujących przy organizacji tych zawodów. Powiedział, że nigdzie na świecie tyle osób nie uśmiechało się do niego chcąc ułatwić mu pracę. Obiecał nam, że przyjedzie do nas na każe zaproszenie oraz będzie rekomendował Polskę jako fantastyczne miejsce do organizowania tego rodzaju zawodów.
W tym miejscu chciałabym też bardzo podziękować, w imieniu własnym oraz Prezesa Jerzego Pokoja, wszystkim osobom, które pomagały przy organizacji tych zawodów. Przede wszystkim sponsorom, KGHM Polska Miedź SA oraz Jeleniogórskim Elektrowniom Wodnym Sp z oo, za wsparcie finansowe, Royal Bavarian Cutters, za zaufanie i możliwość rozegrania tak fantastycznych zawodów w Polsce, sędziemu Walterowi Christowi, za ogromną wiedzę, przekazywaną w każdej chwili, zawodnikom, za tak emocjonujące przejazdy, chłopcom z Western City, którzy opiekowali się stadem cieląt i końmi, dziewczętom z Saloonu, za cierpliwość i posiłki na czas, spikerowi Darkowi Sawickiemu oraz panu Mirkowi (nagłośnienie), dziewczynom z biura - Ewelinie Zoń (również ring steward) i Wioletcie Kobak, a także Halince Wysokiej - praca z Wami to czysta przyjemność. Dziękuję również fotografom, dzięki którym możemy przypomnieć sobie te wydarzenia, a szczególnie panu Januszowi Niechwiadowicz, za udostępnienie zdjęć. I na koniec wszystkim gościom, którzy przybyli na tą fantastyczną imprezę, i którzy pomagali nam dekorować zwycięzców i nagradzać ich za starty.
Do zobaczenia na następnej edycji za rok.
Arletta Waleszczak
Więcej informacji na stronie Polskiej Ligi Western i Rodeo.








