szukaj

na czas mrozów :-)

Powrót do poprzedniej strony. Odpowiedz
wpisów: 621
Wiadomość dodana: poniedziałek 8 luty 2010, 14:53
Na Pomorzu zima nie odpuszcza ani troszeczkę. Śniegu nawaliło prawie metr, dziś znów zaczyna sypać. Stodoła z każdym dniem robi się niebezpiecznie pusta, koniki jedzą znacznie więcej niż rok temu, a warunki na nową dostawę siana są fatalne. W dodatku przeczytałam prognozę, że do końca marca będzie sroga zima, nawet w maju może przycisnąc mróz Kiepsko to widzę. Jeżdżę sporadycznie, ostatnio w miniony weekend. Zwiedziłam w siodle kilka wydeptanych szlaków, a dalej konisko sunęło jak wieloryb, szorując brzuchem po śniegu, fajnie było, ale tęsknie za swobodnym kłusikiem po zielonej trawce. Poza tym mam już dość zwalania śniegu z dachów, odśnieżania dróg dojazdowych i noszenia wody. To przymusowy trening jak w siłowni , a na konie już sił nie wystarcza, więc snują się po kiku ha białej pustyni. Czy u Was, też jest tak ciężko?
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 3425
Wiadomość dodana: poniedziałek 8 luty 2010, 15:14
ranczolodzierz
Na Pomorzu zima nie odpuszcza ani troszeczkę. Śniegu nawaliło prawie metr, dziś znów zaczyna sypać. Stodoła z każdym dniem robi się niebezpiecznie pusta, koniki jedzą znacznie więcej niż rok temu, a warunki na nową dostawę siana są fatalne. W dodatku przeczytałam prognozę, że do końca marca będzie sroga zima, nawet w maju może przycisnąc mróz Kiepsko to widzę. Jeżdżę sporadycznie, ostatnio w miniony weekend. Zwiedziłam w siodle kilka wydeptanych szlaków, a dalej konisko sunęło jak wieloryb, szorując brzuchem po śniegu, fajnie było, ale tęsknie za swobodnym kłusikiem po zielonej trawce. Poza tym mam już dość zwalania śniegu z dachów, odśnieżania dróg dojazdowych i noszenia wody. To przymusowy trening jak w siłowni , a na konie już sił nie wystarcza, więc snują się po kiku ha białej pustyni. Czy u Was, też jest tak ciężko?


Potwierdzam

U nas na Mazowszu też panują ciężkie warunki śniegowe.
Chociażby wyjazd do stajni (poza W-wę) samochodem osobowym bez napędu na cztery koła stanowi loterię - nawet z dnia na dzień. Jak nie sypie akurat śnieg, to i tak wiatr nawiewa z pól na odśnieżone drogi tony białego puchu. Można tym sposobem przejechać wiele km, a tu nagle samochód wbija się podwoziem w odcinek "zaspy" na środku odśnieżonej drogi. I koniec.
Na poboczach zaspy sięgają już metra (z pługów).

My to my - możemy ewentualnie nie dojechać do stajni. Ale mieszkańcy wsi "z dala od krajowej szosy" są pozbawieni dojazdu do większych skupisk gdzie np. jest szpital czy Policja. To dopiero jest problem.

Na razie, jak nam się już uda dojechać do koni - wybieramy się obowiązkowo na długie spacery do lasu. Bajowe scenerie z zsypanych śniegiem drzew i dziewiczych, nieprzetartych dróg. Doznania pierwszorzędne! Tylko ten mróz w siodle niechybnie prowadzi do bólu palców, nosa i nóg.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 222
Wiadomość dodana: poniedziałek 8 luty 2010, 22:04
Konie zaczynają linieć, psy też!!! A jak u Was. Zmieniają już ubranka? Może jednak nie będzie ta zima taka długa.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 621
Wiadomość dodana: wtorek 9 luty 2010, 10:49
Bibi aż trudno w to uwierzyć, moje buły jeszcze bardziej obrosły w futro, zima w pełni, jedynie śpiewy wypasionych na słonince sikorek, dają nadzieję, że może doczekamy się wiosny, ale raczej nie prędko Zamówiłam już dodatkową porcję owsianki i siana, dokupiłam też sobie 2 pary rękawiczek. Dziś dalej sypie śnieg i mrozi.

Damarino masz rację, drogi w wielu rejonach są bardzo niebezpieczne, u nas na okrągło jeżdżą "solniczko-piaskarki", ciężkie pługi, ludzie jakoś sobie radzą. Muszę przyznać, że w mojej okolicy nie jest najgorzej. Gdy ciągnik z przyczepą nie mógł dojechać do mojej stajni, poprosiłam o pomoc w naszym urzędzie i na drugi dzień maszyny odśnieżyły mi cały dojazd przez pole, bo przecież trzeba dostarczyć zwierzętom jedzonko. U nas nie ma z tym problemu, ludzie są życzliwi, wyrozumiali, mam tę świadomość, że nie na darmo płacę podatki.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 199
Wiadomość dodana: wtorek 9 luty 2010, 16:30
U nas z przejezdnością dróg koszmar... A niby 60 km do Warszawy tylko...
Od soboty po dziś dzień droga gminna zawiana (mają zepsuty sprzęt podobno), na drodze "utykają" ciężarówki, osobowe w ogóle nie próbują...
W ostatnim momencie, w przerwie pomiędzy kolejnymi "zawianiami" drogi, udało nam się dowieźć 50 kostek siana i 75 słomy przerośnietej trawą (czyli prawie-siana czyli 4 końskie dupska uratowane od schudnięcia... A było już krucho, nie mieliśmy nawet 10 kostek!!!
Zwierzaki oczywiście na śnieg nie narzekają, najważniejsze, co na tym śniegu do żarcia leży Psy też prze-szczęśliwe: ryją w zaspach i urządzają wyścigi w śniegu po grzbiety...
Ale żeby który zwierzak futro gubił, mowy nie ma

pozdrawiam naturalnie
Edyta W.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 682
Wiadomość dodana: wtorek 9 luty 2010, 20:56
Bibi
Konie zaczynają linieć, psy też!!! A jak u Was. Zmieniają już ubranka? Może jednak nie będzie ta zima taka długa.

oj obawiam się że będzie,chociaż mam nadzieję że nie U nas jutro ma znów zacząć sypać a śniegu już mamy dużo



pozdrawiam z zaśnieżonej Kotliny Kłodzkiej
Kornel
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 39
Wiadomość dodana: środa 10 luty 2010, 16:06
A ja nie narzekam
Zimy nie lubie ale tegoroczna jest wyjątkowa.



Zdjęcie z ostatniego terenu.
Miejscami śnieg dosięgał prawie do moich strzemion
hihi dobry sposób na zmęczenie tych grubasków
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 829
Wiadomość dodana: poniedziałek 15 luty 2010, 17:30
Zima wreszcie jest piękna.
Mrozy mogłyby być mniejsze bo poniżej -15 kończy sie przyjemność z jazdy motocyklem a poniżej -25 koniem ...

Ale i tak jest pięknie. I mówię tak pomimo, że żeby dojechać do domu muszę odsnieżyc nie tylko podjazd ale i 70m drogi ... ręcznie ... jaki problem? jedni chodza na siłownię a inni ... kochają zimę.

A jak komuś sie wydaje że się meczy przy odśnieżaniu auta to polecam:

odśnieżanie auta

A jak przy skrobaniu szyb to:

lód


Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 3425
Wiadomość dodana: poniedziałek 15 luty 2010, 19:23


Czego mnie nauczyła tegoroczna zimna?
Przede wszystkim: POKORY (nie zawsze wyjadę z parkingu, nawet jak bardzo chcę).

A także: pokonywania zasp "na huśtawkę" - raz do tyłu, raz do przodu..... oraz pohamowania instynktu skręcania kolami przy ruszaniu z miejsca parkingowego po całonocnym postoju.

Sprawdzam przy okazji zimy życzliwość sąsiadów w wypychaniu mojego małego samochodziku oraz ich tolerancję na moje niezdarne parkowanie tyłem na zaspie (ostatnio taki mało-sympatyczny "życzliwy" liścik znalazłam za wycieraczką).

Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 39
Wiadomość dodana: wtorek 16 luty 2010, 07:57
A mój koniś z radością pcha się w największe zaspy. Nawet nie przypuszczałam, że może mu to sprawiać taki fun.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
Powrót do poprzedniej strony. Odpowiedz

klacz: Skippy Scheme

cena: do uzgodnienia

klacz: ,,LADY''

cena: 18 000,00 zł

ogier: ZAN ZIPS BANANI 4943322

cena: do uzgodnienia

klacz: Fiona

cena: 6 700,00 zł
dzisiaj, 01:07
dzisiaj, 00:18
Mężczyzna
wczoraj, 23:43
wczoraj, 23:41
Kobieta
wczoraj, 23:28
wczoraj, 23:26
Kobieta
wczoraj, 23:18
Kobieta
wczoraj, 23:00
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind