szukaj

Poidła automatyczne w stajni angielskiej? Pomóżcie

Powrót do poprzedniej strony. Odpowiedz
wpisów: 621
Wiadomość dodana: piątek 5 luty 2010, 09:21
Elbasim - życzę ci abyś trafiła na wyrozumiałych sąsiadów, nawet obornik składowany zgodnie z przepisami będzie wydzielał swojskie zapaszki, szczególnie wczesną wiosną z wiatrem będzie zalatywał na kilkaset metrów, ale na to nie ma rady, takie są uroki życia na wsi. Jeżeli komuś to bardzo przeszkadza to niech przeniesie się do miasta. Przecież sąsiad odpalając swoją kosiarkę lub super samochód także smrodzi, dodatkowo zatruwa nam środowisko i zakłóca ciszę Więc kto tu bardziej szkodzi ?

Gdy osiądziesz na dobre w swoim gospodarstwie, z czasem wszystko samo się ułoży. Znajdą się także chętni na obornik. Na początku również miałam z tym problem, a potem pojawiły się ogródki, telefony... Wczoraj dogadałam się z sąsiadem, tym od pomidorów, że jak tylko puszczą śniegi sam wywiezie całą stajenną poduchę z kupek i słomy. A tak bałam się tej ciężkiej roboty, sporo tam tego Jednak nie wszyscy są tacy mili ...

Mam taką jedną sąsiadkę, istną petiberę, jej wszystko zawadza, np. latem narzekała, że do domu wlatują jej końskie muchy, nie ważne, że pod oknem stawia swój śmietnik, a stajnia jest 300 m dalej. Zawsze trafi się jakaś zazdrośnica, czy maruda. Z takimi nie warto dyskutować, gdy stają się zbyt upierdliwi, trzeba mądrze zrypać, sprowadzić na ziemię i będzie spoko. A po paru takich akcjach, może nawet pomyślą i zmienią podejście Grunt to nie dać wejść sobie na głowę !

Elbasim pisz o swoich postępach, jak się budujesz... Ja stawiałam nową stajnię w zeszłym roku. Będę ci kibicować
Edytowany poniedziałek 8 luty 2010, 11:23 przez: ranczolodzierz
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 705
Wiadomość dodana: piątek 5 luty 2010, 12:58
Z tymi kupami, to wcale nie tak łatwo. Tam gdzie jeżdżę są naokoło same gospodarstwa rolne. Ile trzeba się czasami naczekać i naprosić, żeby ktoś chciał łaskawie ten obornik wywieźć. A 6 koni trochę "produkuje" nawozu. A co do zapachu, to niedaleko jest ferma i jak z niej zawieje, to dopiero jest smród. Pewnie wszyscy woleliby jednak zapach końskich kupek niż tego smrodu.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 3
Wiadomość dodana: sobota 6 luty 2010, 20:45
VENTO PRZECIEZ TY WIESZ WSZYSTKO O WESTERNIE I ANGIELSKIEJ JEZDZIE Z CIEBIE OMNIBUS WSZECH WIEDZĄCY ZNASZ SIE NA WSZYSTKIM
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 3
Wiadomość dodana: sobota 6 luty 2010, 20:50
BABCIA = POGROMCA ZŁA
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 34
Wiadomość dodana: niedziela 7 luty 2010, 00:30
Albo zwykłe poidła automatyczne tylko woda doprowadzona niebieską rurą najlepiej oizolowaną gąbką. U mnie było -5 w pomieszczeniu i niebieska rura nie zamarzła a nie jest izolowana. Z kolei zamarzł licznik i tak była kiszka.

W Venie w Łajskach w ang boksach poidła były automatyczne i woda była doprowadzona właśnie niebieską rurą. Zawsze można puścić ją ziemią i była podłączona do poidła od dołu, tak żeby jak najmniej było jej na zewnątrz. Potem można obudować ją jakąś skrzynką i ocieplić gąbką, a w tej skrzynce włożyć pełno waty.


Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 502
Wiadomość dodana: niedziela 7 luty 2010, 00:54
Green Grass
woda doprowadzona niebieską rurą (...) nie zamarzła a nie jest izolowana

Eee, a co kolor rury ma do tego?
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 6
Wiadomość dodana: niedziela 7 luty 2010, 08:10
W temacie obornika:
- Wydzieliłem u siebie 3 różne miejsca na składowanie tegoż, działam więc w systemie 3-letnim. Jak takie gówienko poleży sobie trzy lata i jest notorycznie obrabiane przez dżdżownice. to powstaje czysty i pachnący biohumus. Zimą wysypuję tam również popiół z kominków. Taką mieszaninę wykorzystuję do wyrównywania terenu obok budynku.

- Zapachy - od kilku już lat trzymam konie wyłącznie na trocinach, kiedyś dębowych, aktualnie sosnowych; obornik nie śmierdzi i jest luźny, dzięki czemu łatwo się sprząta.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 586
Wiadomość dodana: niedziela 7 luty 2010, 08:58
ranczo

Ty jak zawsze pomożesz, doradzisz i kibicujesz Pamiętam jak zajezdzałam młodego....hi Dziękuje ci bardzo. Co do sasiadów to u mnie wyglada to tak. Po lewej stronie jest działka ludzi którzy chyba kupili ją jako inwestycje i wyjechali za granice. Oddzile nas od sasiadów. Po prawej strone mamy sasiadów, nie mam pojecia jacy ca itd. Widziałam tylko że maja synka w wieku chyb mojej córy, jacys wydaja się zamknieci. Zresztą trudno się dziwić , przyjezdzalismy kilka razy na działke chodzilismy sobie po niej, a oni nas nie znaja więc byli ostrożni. Myślę że kazdemu zalezy zeby się z tym"drugim" dobrze czuł. mamay zmiar się dość soloidnie odgrodzić tujkami , no ale tak jak piszesz zapach itd.....to na pewno zostanie. U mnie jest inny problem. Ja po nakarmieniu i wypuszczeniu koni jade do pracy i wrcam jak skończe, i odbiore dzieci Mam nienormowany czas pracy , czasem wróce o 12 a czasem o 16, 17 róznie to jest. Jak sobie narobie wrogów z sasiadów to nie wiem co moga wykombinować, albo mi konie wystrasza , albo obierek rzuca na padok, albo moga najnormalniej zrobić klrzywde Niestety z takimi ludźmi miałam juz do czynienia...........

Dlatego tez trzeba zyć jak jalnepiej,.... chociaz czasami inni ludzie sa tacy zawistni....

Mam na to rade...od razu zaproponowac przejezdzki, zaprosic na kawe , poznac się ...Jak się dobrze zacznie to powinno być ok

Leprosus

Może jest to jakies wyjście ale nie wiem czy bede miała tyle miejsca do składowania. Trociny są super bo dobrze się po nich zbiera kupy ale??????? Nie chca ich kupowac nawoźnicy, ani pieczarkarze. Tylko musiłoby to zostać do naszego uzytku.....A nie wiem co bysmy z tym robili mamy małą działkę.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 586
Wiadomość dodana: sobota 27 luty 2010, 08:57
Kochani

Bardzo pomocne były wasze rady
Zdecydowalismy sie na poidła automatyczne, najwyzej kiedy warunki będą beznadziejne i mróz nie do wytrzymania , to bedziemy poic z wiadra.....ale za to całe lato wiosne i jesień pojenie bedziemy mieli zapewnione

Super, dzieki, pisze kolejnego posta, i kolejne nurtujace pytania, licze na was
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
wpisów: 829
Wiadomość dodana: sobota 27 luty 2010, 20:34
Jak ktoś nie przepada za lataniem z wiadrami to tylko poidła automatyczne.
Zeby koń dupskiem nie rozwalił to sie je montuje w rogu boksu. Co do zamarzania: na dworze rurę plastikowa (1,2zł/mb)zakopuje sie poniżej strefy przemarzania czyli w zależności od rejonu kraju na 100-140cm. W stajni jak miałaby temperatura drastycznie spadać sporo poniżej zera to zacząłbym sie martwić o konie a nie rury. Koń jeden to jakieś 600kg grzejnika o temperaturze ok 38 stopni ...
Co do rur w stajni to mają być w środku a na krytyczny wypadek zamarznięcia można spróbować dać rurę plastikową używaną do rozprowadzania nawadniania trwaników. Jest na tyle plastyczna, że wytrzymuje zamarzanie w niej wody (metalowa pęknie - wtedy to jest fontanna). Albo na zwykłą plastikową tą z ziemi wychodzącą założyć za drugie (1,2zł/mb) otuliny ocieplające. A na mróz poniżej -20 na dworze puścić na noc z kranu na końcu wodę niech sobie kapie. Ja miałem w zakładzie rurę metalową położoną na betonie na dworze i "siurlanie" wodu spokojnie zapobiegało jej zamarzaniu przy najwiekszych mrozach.
Wyślij wiadomość Cytuj ten wpis
Powrót do poprzedniej strony. Odpowiedz

klacz: Kuc Walijski Anapon Rozaliy

cena: 2 800,00 zł

ogier: ZAN ZIPS BANANI 4943322

cena: do uzgodnienia

ogier: North Proffessional

cena: 10 000,00 zł

ogier: Skips Slayer RR

cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 01:07
dzisiaj, 00:18
Mężczyzna
wczoraj, 23:43
wczoraj, 23:41
Kobieta
wczoraj, 23:28
wczoraj, 23:26
Kobieta
wczoraj, 23:18
Kobieta
wczoraj, 23:00
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind