× Witamy na forum WWR

Tutaj zawsze znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania!

Topic-icon Adrenalina Gliwice..

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu #610 przez Magda Pawłowicz
Magda Pawłowicz odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..
Fajnie, bardzo fajnie, że już wiadomo że zawody we Wro będą i kiedy :)
A co do zawodów rekreacyjnych to są bardzo potrzebne...
Najlepiej na początku sezony, wczesną wiosną, tak jak ostatnie we Wro własnie.
Bo wtedy przyjeżdżają zarówno zawdonicy już doświadczeni (na przetarcie przed sezonem) jak i nowi ludzie, nowe konie. Nowi mogą popatrzeć jak inni jeżdżą i z czym to się je, nabrać jakiegoś obycia.

Natomiast ja chciałam jeszcze wrócić do kwestii przepisów: brak jasnych, konsekwentnych i spoójnych przepisów, ogólnodostępnych (choćby na stronie Ligi, PZJ tez tylko w internecie zamieszcza) bardzo odstręcza nowych ludzi

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu #611 przez Czar-Te-Ros
Czar-Te-Ros odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..

damarina napisał:

Czar-Te-Ros napisał:
Ile to juz lat słyszę lub czytam takie wypowiedzi? Od kiedy pamietam - czyli od połowy lat 2000-ych, temat budowy tzw. "bazy rekreacyjnej" pojawiał się z różnym natężeniem. Ale od dyskutowania o tym, mówienia, pisania NIC się nie zmieniło. Jak widać.
Gadamy o tym prawie 10 lat - i jesteśmy w "czarnej d..ie"...
To takie podsumowanie z mojej strony ....


Ja chciałbym doprecyzować swoją myśl. Jeśli chce się uniknąć frustracji, związanej z małą liczbą zawodników, odwoływanymi zawodami, etc., należy zastosować jedno z następujących rozwiązań (albo ich kombinację):

1. zmniejszyć liczbę zawodów,
2. zwiększyć bazę rekreacyjną, na przykład w sposób, o którym pisze Artur, wtedy w konsekwencji po jakimś czasie zwiększy się liczba zawodników,

bo obecnie liczba planowanych zawodów jest nieproporcjonalnie wysoka. Tylko tyle.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu #612 przez Magda Pawłowicz
Magda Pawłowicz odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..
ale mię się wydaje, że jak będzie mniej zawodów to będzie na nich dokładnie tyle samo zawodników! Bo ci co startują to startują a ci co nie-to nie i tyle... No wiadomo, wchodzi w grę kwestia dojazdu (ja do Rzeszowa dajmy na to nijak nie pojadę) ale w jakiejś odległości do ogarnięcia to chyba kto chce startować ten startuje jak tylko jest okazja, prawda?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu #613 przez Czar-Te-Ros
Czar-Te-Ros odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..

Magda Pawłowicz napisał: ale mię się wydaje, że jak będzie mniej zawodów to będzie na nich dokładnie tyle samo zawodników!


Być może masz rację. To można sprawdzić jedynie empirycznie. Mnie się jednak wydaje, że nie masz racji. Rozważmy dwie hipotetyczne, antypodycznie od siebie odległe, sytuacje:

1. W każdym ośrodku co tydzień odbywają się zawody. Frekwencji nie ma. Sprawa jest oczywista, nie ma czego uzasadniać.

2. W przyszłym roku zaplanowano zawody jedynie w Rzeszowie. Wtedy wartość ew. trofeum do zdobycia podnosi się automatycznie, sam tytuł laureata jakiegoś miejsca zwiększa swoją wagę. Myślę, że liczba zgłoszeń powinna być spora - jest jedyna okazja, żeby się skonfrontować no i jedyna okazja do zdobycia poważnej nagrody (chociażby prestiżowej). W dodatku, jeśli liczba zgłoszeń jest spora, to gospodarz zmniejsza opłaty (za boks, noclegi, siano, etc.), również opłaty za obsługę rozkładają się proporcjonalnie. W sumie jest taniej i więcej do zdobycia. Jeśli frekwencja dopisze, to w kolejnym roku organizatorzy decydują się na dołożenie jeszcze jednych zawodów (np. Wrocław). Część osób (może nikt) pomyśli sobie tak: do Rzeszowa daleko, we Wrocławiu i tak mogę się porównać z innymi a i szansa na zdobycie jakiegoś miejsca też jest - jadę tylko do Wrocławia. Ale inna część pomyśli tak: są tylko 2 szanse w roku, zdobycie dobrego miejsca w dalszym ciągu jest prestiżowe, koszty są w dalszym ciągu akceptowalne - jadę w oba miejsca. I tak dalej (każdego roku dokładamy jedne zawody). Systematycznie liczba uczestników poszczególnych zawodów będzie spadać, waga nagród będzie się obniżać i koszty udziału będą rosły. W pewnym momencie liczba zawodów ustali się na optymalnym poziomie (znacznie powyżej którego jest IMHO obecna liczba zawodów).

Oczywiście wiem, że to tylko gdybanie (uprzedzając ew. komentarze o bocianach), na moją intuicję, obecnie optymalna liczba zawodów rocznie oscyluje gdzieś w okolicach: u Roleskich tak, jak obecnie, 1 raz Karpacz, 1 raz Rzeszów, 1 raz Wrocław i ... całe mnóstwo małych (praktycznie bezkosztowych ale i nie prestiżowych), lokalnych imprez na zasadzie bardziej zabawy niż zawodów sportowych.

Nie wiem, czy mam rację. Najlepiej by było, żeby licznie wypowiedzieli się zawodnicy, szczególnie ci, którzy opuszczają poszczególne zawody.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu - 6 lata 10 miesiąc temu #614 przez Czar-Te-Ros
Czar-Te-Ros odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..
Można prowadzić rozumowanie od drugiej strony, tzn. zacząć od obecnej sytuacji i systematycznie zmniejszać liczbę zawodów. Ale wtedy należy przyjąć, że dopiero po pewnym czasie obsada zawodów zacznie się zwiększać.

edit: przepraszam, że post pod postem. Nie wiedziałem, jak edytować, okazało się, że jestem wylogowany.
Ostatnio zmieniany: 6 lata 10 miesiąc temu przez Czar-Te-Ros.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
6 lata 10 miesiąc temu #615 przez damarina
damarina odpowiedział w temacie: Odp: Adrenalina Gliwice..

Czar-Te-Ros napisał: Można prowadzić rozumowanie od drugiej strony, tzn. zacząć od obecnej sytuacji i systematycznie zmniejszać liczbę zawodów. Ale wtedy należy przyjąć, że dopiero po pewnym czasie obsada zawodów zacznie się zwiększać.

edit: przepraszam, że post pod postem. Nie wiedziałem, jak edytować, okazało się, że jestem wylogowany.


Dobry jesteś!

Nie wziąłeś pod uwagę tylko jednego, że zawody zawodom nie równe. Co innego zawody reiningowe u Roleskich, a co innego zawody towarzyskie np. w Harendzie. Czy nie widzisz różnicy?
Ech - takie czyste teoretyzowanie.
W sumie fajnie poczytać, ale sensu w tym za grosz.

Co do pomysłu Artura (westernowe "hubertusy" itp) to takie promocje miały miejsce przez wiele lat. Były zaangażowane w takie promocje (pod tytułem pokazania publiczności, jak jesteśmy fajni) spore siły i finanse (via PLWiR - w najlepszych czasach, czyli jakieś 5 lat temu). Były telewizje, wywiady, programy, relacje medialne i prasowe. Były zaproszenia, wizyty, wysyłanie sygnałów do PZJ. Były imprezy pokazowe, zabawowe, piknikowe, integracyjne ze środowiskami klasycznymi. To wszystko było .... i trwało długo, całe lata.
I nic z tego na koniec trwałego nie pozostało!

To może przejdźmy do następnego punktu ....

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czas generowania strony: 0.383 s.