blogi

27.11

pogoda stabilnie zwilgła ale nie pada, podłoże się trzyma póki co. Rano już standardowo Lakota, potem Siwa i Dargana. Siwej wsadziłam wędzidło z wąsami (długimi) podwójnie łamane i trochę cieńsze. I udało mi się wyprostowac tą przekrzywioną głowę :-) Osiągnęłam efekt chodów bocznych które ja by oceniła jako "poprawne" za wyjątkiem piruetów na "ujdzie w tłoku" Nadal koń próbuje forsowac wodze (zwłaszcza lewą) ale na tym łatwo to usynąć. Wzięłam też sobie dłuższe wodze i miałam nos wyciągniety do samej ziemi. Wymyśliłam, że zrobimy Patrycji film z tymi chodami bocznymi, z komentarzem na bieżąco, żeby wiedziała co jej koń umie zrobić :-) A Dargana była bardzo grzeczna, dopóki nie wyjechałam Siwą z placu, usiłowała dołączyć do nas, oczywiście w galopie na lewo :-) Galop zaczyna ładnie wyglądać. I dodany jog momentami :-) A, Tomek jeździł na Izy wędzidle, bo ja to z wąsami zajumałam dla Siwej :-) I było generalnie dobrze. Potem bronowałam Nicponiem, lekkimi bronami, żeby kamieni nie wywlekać, w efekcie bronowaliśmy w 3 chodach bo za lekko było kucykowi. A Klaudia pojeździła na Quoterze, na haku. Widziałam lewy galop-bardzo ładny a mówiła, że na prawo było nawet lepiej. Wszystko generalnie na luźnej zupełnie wodzy. I na koniec Justynka na Nugacie (szkółki generalnie wymiękły ze względu na pogodę) galopy zaczęłam na lonży ale na koniec zrobiłyśmy galop luzem, tylko na długiej ścianie.