
Munsztuk dla sześcioletniego konia
Zapytaj PRO 22.12.09
Witaj,
Pamiętasz jeszcze takiego końskiego łamagę jak Gringo, co to wszyscy mówili żeby sprzedać go do skoków, bo w wescie kariery nie zrobi? No to niniejszym
oświadczam, że Gringo po nauce elementów trailowych (podstawy zawdzięcza głównie Tobie), które wykonuje bardzo dobrze, rozpoczął naukę spinów, sliding stopów i lotnej zmiany nogi. Jednak jeśli ma zadebiutować w tym roku na arenie zawodniczej to musi przyjąć wędzidło z
czankami. I teraz pytanie od nas wszystkich z teamu Shagya i Green Grass - Jaki"sprzęt" do pyska wybrać na początek dla konia 6 letniego, żeby nie było szoku, a jednocześnie, żeby było przepisowo?
Pozdrawiam Madzia G.
Wybierając sprzęt pod względem przepisów, musisz przede wszystkim dokładnie przeczytać rulebooki, zwracając uwagę na długość czanki, grubość ścięgierza oraz odległość od górnego kółka (do którego przypinamy ogłowie) do niego.
W treningu natomiast (sądzę, ze należy zacząć przyzwyczajać konia już teraz ) musisz rozpocząć od kiełzna z bardzo krótką czanką, stopniowo dochodząc do munsztuka z czankami o długości przepisowej.
Oczywiście dobór długości czanki zależy od indywidualnej osobowości każdego konia. Z niecierpliwością czekam na pytanie, jak wygląda proces przestawiania konia z wędzidła na munsztuk.
Na początek można sprobować pracy przy użyciu kiełzna przedstawionego na załączonym zdjęciu.
Masz wątpliwości w pracy z koniem, chcesz uzyskać poradę, napisz: syachin@wwr.com.pl
Poznaj PRO:
Alexander Syachin. Urodzony w 1978 roku w kraju, którego już nie ma na mapie. Od dzieciństwa odczuwał pociąg do sportu,rywalizacji i samodoskonalenia. Jak każdy mieszkaniec północnej Rosji musiał sprobować biegów narciarskich. Ten piękny sport pochłonął Saszę na dobre i za namową trenera zajął się poważnie
biathlonem. Dopiero w wieku siedemnastu lat zimowa dyscyplina przegrała z gokartami. Tej decyzji Sasza żałuje do dziś.
W wyniku różnych kolei życiowych, w 2001 roku Sasza znalazł się w Polsce i prawie od razu zaczął uprawiać jeździectwo. Pytany o pierwszego nauczyciela
zawsze wymienia Michała Żarnawskiego ze stajni Bronco Brok.
Podejście do koni i podstawy pracy z tymi zwierzętami kształtował u Saszy również Alex Jarmula, z którym rosyjski reiner miał zaszczyt pracować przez trzy lata.
Uczył się również fachu u zagranicznych trenerów, m.in. Olivera Salzmanna, który według Saszy otworzył mu oczy na reining i metody treningowe związane z tą konkurencją.
Uczestniczył w wielu klinikach reiningowych w kraju i zagranicą. Ma na koncie krotki epizod współpracy z Grischą Ludwigiem i Jurgenem Pieperem.
Oprócz koni nasz PRO posiada inne zainteresowania. Wie prawie wszystko o wyścigach samochodowych i motocyklowych, rajdach i biathlonie.
Uwielbia psy i motocykle. To właśnie wypadek na motocyklu przerwał na jakiś czas karierę zawodniczą.
Sasza ma nadzieje, że przynajmniej na lamach WWR może pomoc w rozwiązywaniu problemów czytelników portalu.
Chcesz umówić się na prywatną lekcję, organizujesz szkolenie zadzwoń 513 663 729.




