szukaj

Dominacja?

Zapytaj PRO - 05.01. 2010

Tekst: Aleksander Syachin, Zdjęcia: WWR

Szanowny Panie Aleksandrze,

Mam pewien problem z moim koniem. Zupełnie nie wiem jak sobie z nim poradzić. Za każdym razem gdy próbuję wsiąść mój koń się kładzie. Gdy jednak jakimś sposobem uda mi się znaleźć na jego grzbiecie gryzie moje buty. Jestem w stanie poruszać się na nim tylko stępem, gdyż kiedy  próbuję zakłusować lub zagalopować  koń zatrzymuje się i nie chce ruszyć się z miejsca.  Koń ma 6 lat, jest rasy SP i mam go od źrebaka. Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam
konik13


Witam!

Na początku radziłbym skorzystać z pomocy weterynarza i wyeliminować wszystkie problemy zdrowotne, takie jak: zapoprężenie, obtarcie się pod popręgiem, obite i obolałe plecy lub kłąb.
Jeżeli zdrowotnie z Twoim koniem jest wszystko w porządku wygląda na to, że  pupilowi po prostu brakuje szacunku do Ciebie. W przypadku, gdy nie działają podstawowe zachęty, trzeba spróbować przekonać Twojego konia do pracy w sposób bardziej stanowczy. Jeśli koń nauczy się, że wcale nie musi pracować, to może po dłuższym czasie być niebezpieczny.
Niestety Twoje zwierzę już teraz bywa agresywne wobec Ciebie próbując Cię gryźć, a to jest niedopuszczalne. Ja staram się żeby moje konie trzymały swoje zęby jak najdalej ode mnie. Uścisk szczek konia w zupełności wystarczy, żeby oderwać człowiekowi rękę. W jeździectwie klasycznym istnieje taki przyrząd jak bat,
 natomiast w jeździe western  bardzo pomocne są  nachrapniki zrobione z kawałka lasso.
Myślę, że używając kilkukrotnie jednego z nich Twój koń  przekona się, że jednak musi zaangażować się i trochę popracować, to w dalszej współpracy i po kilku następnych treningach, będziesz mogla odłożyć wspomniane pomoce.
Ale jeszcze raz radzę skorzystać z pomocy lekarza weterynarii, a potem dopiero używać wspomnianych środków.

Pozdrawiam,
Alexander Syachin


SUPLEMENT (w odpowiedzi na pytanie zadane przez użytkownika Kedara 5 stycznia 2010 w Komentarzach artykułu.


Osobiście w pracy z końmi używam nachrapników dwóch typów: takiego właśnie, jaki jest przedstawiony na załączonym zdjęciu oraz nachrapnika skórzanego.

Nachrapnika skórzanego używam w przypadku koni, które chcą pracować tylko nie wiedza jak;-) U koni, które zamiast oddać się na wędzidło wolą otworzyć pysk.
Właśnie wtedy, żeby pomoc zwierzęciu uwierzyć w siebie i zrobić coś poprawnie, zakładam nachrapnik skórzany, uniemożliwiający otwarcie pyska.

Nachrapnik z lassa otrzymują natomiast konie znacznie trudniejsze. Zwierzęta, które otwierają pysk przy byle okazji, również po to żeby mnie ogryźć.
Różnica w działaniu tych dwóch podobnych, ale jednak bardzo rożnych przyrządów jest bardzo prosta:
nachrapnik skórzany, dopasowany i prawidłowo zapięty nie pozwala koniowi otworzyć pyska i pokazuje, że można zareagować na wędzidło w prawidłowy sposób. Nachrapnik z lassa jest odrobinę luźniejszy i pozwala koniowi sprobować otworzyć pysk... i właśnie wtedy zaczyna działać. Jest on twardszy i ostrzejszy w działaniu, dlatego przekonuje konia, iż bardziej  opłaca się zrobić coś poprawnie i nie dyskutować, niż za każdym razem odczuwać niewygodę i walczyć z czymś, z czym i tak przegra się.


Pozdrawiam,
Alexander Syachin


Masz wątpliwości w pracy z koniem, chcesz uzyskać poradę, napisz: syachin@wwr.com.pl



Poznaj PRO:
Alexander Syachin. Urodzony w 1978 roku w kraju, którego już nie ma na mapie. Od dzieciństwa odczuwał pociąg do sportu,rywalizacji i samodoskonalenia. Jak każdy mieszkaniec północnej Rosji musiał sprobować biegów narciarskich. Ten piękny sport pochłonął Saszę na dobre i za namową trenera zajął się poważnie
 biathlonem. Dopiero w wieku siedemnastu lat zimowa dyscyplina przegrała z gokartami. Tej decyzji Sasza żałuje do dziś.

W wyniku różnych kolei życiowych, w 2001 roku Sasza znalazł się w Polsce i prawie od razu zaczął uprawiać jeździectwo. Pytany o pierwszego nauczyciela
zawsze wymienia Michała Żarnawskiego ze stajni Bronco Brok.
Podejście do koni i podstawy pracy z tymi zwierzętami kształtował u Saszy  również Alex Jarmula, z którym rosyjski reiner miał zaszczyt pracować przez trzy lata.
Uczył się również fachu u zagranicznych trenerów, m.in. Olivera Salzmanna, który według Saszy otworzył mu oczy na reining i metody treningowe związane z tą konkurencją.
Uczestniczył w wielu klinikach reiningowych w kraju i zagranicą. Ma na koncie krotki epizod współpracy z Grischą Ludwigiem i Jurgenem Pieperem.

Oprócz koni nasz PRO posiada inne zainteresowania. Wie prawie wszystko o wyścigach samochodowych i motocyklowych, rajdach i biathlonie.
Uwielbia psy i motocykle. To właśnie wypadek na motocyklu przerwał na jakiś czas karierę zawodniczą.
Sasza ma nadzieje, że przynajmniej na lamach WWR może pomoc w rozwiązywaniu problemów czytelników portalu.


Chcesz umówić się na prywatną lekcję, organizujesz szkolenie zadzwoń 513 663 729.

Dodano: 2010-01-04 09:15:38

Komentarze

poniedziałek 4 stycznia 2010, 10:52
"...w jeździe western bardzo pomocne są nachrapniki zrobione z kawałka lasso. Myślę, że używając kilkukrotnie jednego z nich Twój koń przekona się, że jednak musi zaangażować się i trochę popracować..."
Brakuje mi informacji, jak sie cos takiego uzywa lub jak dziala. Ja np. nie wiem. To jest to na tym malym zdjeciu? Chyba wielokrotnie cos takiego widzialem i prawde mowiac nigdy nie mialem pojecia, jakie jest tego zastosowanie i sposob uzycia.
poniedziałek 4 stycznia 2010, 12:23
Wydajemi się , że przyczyną takiego zachowania konia może być również źle dopasowany sprzęt . Dtyczy to szczególnie siodła ale może też być twarda nierówna żle położona derka , zbyt wąski sztywny popręg .... . Jeżeli pozwalają Ci na to twoje umiejętności spróbój jazdy na oklep i porównaj zachowanie konia .
poniedziałek 4 stycznia 2010, 18:39
patenty patentami... ale moim skromnym zdaniem luka w pracy z ziemi jest ogromna...
no i jeszcze pytanie do Aleksandra... do czego tutaj vet? no chyba, że miałeś na myśli veta, który zna się na rzeczy i nie oszukuje swoich klientów co do realnych możliwości i faktycznych dolegliwości wierzchowca... a osobiście polecałabym kontakt z fizjoterapeutą. Brzmi groźnie ale są to ludzie, którzy bardzo często widzą więcej niż vet i znają sposoby jak temu zaradzić bez użycia farmakologii.
pozdrawiam
saga
poniedziałek 4 stycznia 2010, 20:29
Ja bym powiedziała: trener! Badanie grzbietu jak najbardziej, ale jesli koń jest zdrowy-trener! I to nie na jeden raz. Albo oddać komuś konia do zrobienia.... Bo jesli jest to koń stale u jednego właściciela to znaczy że problem narastał od żrebaka-najprawdopodobniej kwestia dominacji właśnie. Jeśli ktos nie radził sobie przez 6 lat to sobie nie poradzi sam!
wtorek 5 stycznia 2010, 08:54
W artykule pojawiło się uzupełnienie, w odpowiedzi na pytanie Kedara.
czwartek 7 stycznia 2010, 19:36
zakladanie na pysk konia patentow uniemozliwiajacych jego otwarcie jak widac jest podobne i w klasyce i westcie.Zamiast pracowac nad praca swoich rak i tak dlugo jak to potrzebne,zalatwia sie problem krepujac mu pysk.Stosowanie twardego patentu ma oduczyc konia niepotrzebnego otwierania pyska.Koncowa konkluzja jest super.Kon ma rozumiec,ze i tak przegra.Jak to sie ma do przytaczanych wielokrotnie zapewnien o rozumieniu konia,jego potrzeb i pracowaniu w taki sposob aby uzywajac sposobow wykluczajacych walke z koniem rozumial nas.Skoro ten kon gryzie i robi to co robi-klania sie brak odpowiedniego jego przygotowania konia albo brak wiedzy i umiejetnosci dosiadajacego.Zamiast dawac takie patenta do zastosowania radzilbym odeslac do ksiazek i materialow zawartych w necie.Lub jak napisala p. Magda zwrocic sie do kogos kto potrafi takie problemy rozwiazywac bez uciekania sie do stosowania metod patentowych.Ale jak widac sport i klasyce i westcie jest taki sam.I tu i tu zamiast przeznaczyc wiecej czasu na prace ,mamy patenta.I prosze sie nie zaslaniac terminami,ktore gonia,brakiem czasu na rozwiazywanie,duza iloscia koni do pracy.Nihil novi.
niedziela 10 stycznia 2010, 12:37
Dziekuje bardzo za suplement - odpowiedz na moj poprzedni komentarz :)

pozdrawiam
Kedar
niedziela 10 stycznia 2010, 20:18
A coż takiego złego robi koniowi twardy nachrapnik?
Czas na pracę został już lekko zmarnowany skoro są takie efekty i jeśli użycie nie robiącego nikomu krzywdy patentu moze pomóc ... to czemu nie?
Coś ten "nasz" natural zbyt oddalił sie od natury.
1. Nie znam naturalnego stada (koni, psów ... ludzi) w którym przywódca/przewodnik, jakby by nie był łagodny i kochający, w obliczu jawnego buntu nie okazywał choć na chwilę swej siły.
2. A czymże jest tak zachwalane stosowanie NIEWYGODY? Jak nie fizycznym i psychicznym naciskiem? Który łatwo po przegięciu przez pewnego swej łagodności naturalczyka może się przerodzić w znecanie się nad zwierzęciem? Tak, nasz koń wykonywanie przez pół godziny kółek z powodu, którego nie rozumie, może odczuć jako niezrozumiałą dla niego agresję. Tak, zbyt długi nacisk psychiczny lub kontrolowanie ruchu to też agresja.
Ehhh aż sie boje podać przykład ... ZAZNACZAM TO TYLKO PRZYKŁAD NIE PORÓWNANIE DO NATURALU!
A czemu to SB, gestapo i inne równie miłe służby jeśli nie mogły z delikwenta nic wyciągnąć biciem, uciekały sie do ... postawienia przesłuchiwanego przez długi czas w małej, ciemnej celi z cieknacą z góry wodą? Przecież to zwykła niewygoda w porównaniu z biciem, ani nie boli ani sie od tego nie umiera. I co? Niektórzy po tej "niewygodzie" pękali choć wczesniej byli bici do nieprzytomności. Wszystko wiec zależy od tego, CO, JAK i JAK DŁUGO.
Co woleliście za młodu? Dostac linijką po łapie, czy przepisywać przez 2 godziny "nie będę gadał na lekcji"?

Kierowanie ruchem konia, wkraczanie w jego "strefę", zmuszanie go ciągłym przybieraniem postawy agresywnej do ruchu i opuszczenia głowy jest też pewnego rodzaju przemocą - bardziej psychiczną niż fizyczna, za to długotrwałą. Jak to sie ma do twardego nachrapnika czy nawet palcata nie oceniam. Niech każdy sam sobie odpowie na to pytanie. Tylko proszę pomyslcie czasem czy stosowany literalnie (i czasem strasznie dłuuuuuugo) natural jest zawsze lepszy i czy tak naprawdę naturalny do końca.
Dodawanie komentarzy dostępne jest wyłącznie dla zalogowanych użytkowników

klacz: Nutka

cena: 1 800,00 zł

klacz: Sweaty Chic Solano

cena: 9 000,00 zł

klacz: ORKA

cena: 6 200,00 zł

ogier: North Proffessional

cena: 10 000,00 zł
dzisiaj, 01:07
dzisiaj, 00:18
Mężczyzna
wczoraj, 23:43
wczoraj, 23:41
Kobieta
wczoraj, 23:28
wczoraj, 23:26
Kobieta
wczoraj, 23:18
Kobieta
wczoraj, 23:00
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind