szukaj

Historia | Hodowla | Rozmaitości | Trening | Wywiady | Pielęgnacja |

Pierwsza pomoc

Krwawienia i rany, czyli kiedy koniowi leci krew

Tekst: lek.wet. Aleksandra Mucha
Wszelkiego rodzaju krwawienia są chyba najczęściej spotykanym problemem w stajni. A niewiele trzeba, by krwawienie wywołać! Może być to otarcie, ukłucie, uderzenie, rozszarpanie, rozcięcie… Dlatego niezwykle ważne jest, by każdy właściciel wiedział, jak postępować w przypadku krwawienia.

Mój nauczyciel akademicki powtarzał: w koniu krwi dość! Co miało oznaczać, że nie należy panikować przy krwawieniach. Przeciętnie 8% masy konia to krew, czyli taki 600 kg koń ma spokojnie 50 litrów krwi. To 1/5 beczki, wokół której ścigają się barrel-racingowcy ;-) Ogromna ilość. Z tych umownych 50 litrów koń może stracić ¼ bez specjalnego zagrożenia życia, czyli ponad 10 litrów! To naprawdę dużo. Po co te wyjaśnienia? Gdyż ludzie mają ogromną tendencję do wyolbrzymiania krwawienia. Organizm koński (jak i ludzki czy psi) jest tak zbudowany, by wszelkie wypadki nie skutkowały natychmiastową śmiercią. Podobnie z krwawieniami. Zaledwie ułamek procenta wszelkich wypływów krwi może mieć poważne skutki dla organizmu. Organizm wyposażony został w naturalne mechanizmy ochronne, chroniące przed wykrwawieniem. Tak więc jest cały proces krzepnięcia (a konie charakteryzują się niezwykle wysoką krzepliwością krwi), są skurcze mięśni i naczyń. W szczególnie groźnych przypadkach- scentralizowania krążenia. Zazwyczaj to wystarcza, by uchronić przed wykrwawieniem.

Wszystkim właścicielom zalecam taki test: nalejcie do szklanki wodę i zabarwiajcie ją czerwoną farbką/keczupem. A następnie wylejcie płyn na podłogę - ilość robi wrażenie, prawda? A tak naprawdę jest to ledwie ćwierć litra, dla konia ilość nic nie znacząca! Ba, człowiekowi utacza się do 0,5 litra krwi (cała butelka krwi! Możecie sobie wyobrazić, jakie to robi wrażenie na podłodze?!?).
Tak więc co robić, gdy koń krwawi? Po pierwsze, to nie panikować. Jeżeli krew leci, ale nie sika (jak ze szlaucha, pod ciśnieniem), to nie jest źle. Na kończyny można założyć opaskę uciskową (NAD raną), ale najlepszy będzie ucisk rany - bierzemy czysty bandaż i pchamy w ranę, po czym albo trzymamy, lub ściśle zawijamy. I wzywamy lekarza weterynarii. Najczęściej do jego przyjazdu krew przestanie płynąć, ale przecież ranę trzeba odkazić i najczęściej zaszyć (szycie wspomaga proces gojenia i znacznie eliminuje ryzyko przerastania tzw. dzikim mięsem). Oczywiście najlepiej by było, jakby koń był spokojny i stał grzecznie- wszelkie szaleństwa zwiększają krwotok i opóźniają proces krzepnięcia.

Bardzo rzadko zdarza się, że koń uszkodzi sobie tętnicę- wtedy krew wypływa pod ciśnieniem, czyli sika jak ze szlaucha. Takie krwawienie jest potencjalnie niebezpieczne, zwłaszacza, jeśli naczynie ma dużą średnicę (przy małych tętniczkach ucisk zazwyczaj wystarczy). W takim przypadku oczywiście zakładamy opaskę uciskową, jeśli się da. Natomiast dobrze by było, jakby udało się złapać krwawiące naczynie- nawet gołą ręką, choć oczywiście najlepsze w tym celu byłyby wysterylizowane narzędzia chirurgiczne ;-) Łapiemy, zaciskamy i stoimy tak do przyjazdu lekarza. W takim przypadku lekarz weterynarii powinien pojawić się w trybie pilnym. Na szczęście w/w sytuacje zdarzają się naprawdę bardzo rzadko, pewnie 99,9% właścicieli koni nie spotka się w swoim życiu z takim krwawieniem.

Tak więc ucisk, ucisk i jeszcze raz ucisk to jest to, co powinniśmy robić w razie krwawienia. Można jeszcze (oprócz opaski zaciskowej) stosować okłady z lodu - w okolicach rany, nie centralnie na ranę!

Rola lekarza weterynarii.
Przede wszystkim do wszelkich ran powinniśmy wezwać lekarza weterynarii. Zatamowanie krwawienia to tylko jedna z czynności, które należy wykonać. Oprócz tego ważne jest opracowanie rany- wiążące się dość często z wycięciem poszarpanych brzegów rany, usunięciem wszelkich zabrudzeń, tkanek, które mogą obumrzeć (i potem ropieć). Następnie lekarz może założyć szwy- nawet w przypadku małych ran założenie choćby tego jednego szwa nie tylko skraca proces gojenia, ale także go ułatwia (szew zamyka ranę, chroni ją przed zabrudzeniem) i zapobiega wszelkim powikłaniom. No i antybiotyk- podawany profilaktycznie, zapobiega powikłaniom bakteryjnym.
Bardzo, bardzo ważne jest szczepienie p/tężcowi. Idealna sytuacja to ta, w której koń ma te szczepienia już dawno wykonane- najlepiej już w źrebięctwie, po czym regularnie uzupełniane. Niemniej wielu hodowców i właścicieli zapomina o tym obowiązku, co trzeba mieć na uwadze w przypadku wszelkich ran. Jeśli nie jesteśmy pewni, czy nasz koń miał przeprowadzony cykl szczepień p/tężcowych, koniecznie poinformujmy o tym lekarza weterynarii! Powinien on wtedy podać surowicę p/tężcową i w najbliższym czasie- zaszczepić.

Dalsze postępowanie z ranami. Przede wszystkim- „nadgorliwość gorsza od faszyzmu” ;-) Większość właścicieli bardzo się przejmuje i ciągle coś majstruje przy ranie. A więc przepłukuje, smaruje, pryska różnymi specyfikami… Czym przeszkadza w gojeniu. Jeżeli rana jest ładna, sucha, to naprawdę wszelkie ingerencje są zbędne. Problem zaczyna się przy ranach sączących, ale naprawdę, czasami lepiej zostawić taką ranę w spokoju, niż ciągle w niej grzebać.

Zazwyczaj zaraz po szyciu rana wygląda ślicznie, po czym nagle, trzeciego dnia jest obrzęknięta, mocno zaczerwieniona i bolesna- to normalne. Największy proces zapalny (niezbędny w większości przypadków chorobowych) zawsze ma miejsce trzeciego dnia.

Powikłania: może dojść do rozejścia się szwów. Jest to najbardziej prawdopodobne w miejscach napiętej skóry, czyli np. na kończynach. Po prostu napięcia w tym miejscu są tak duże, że szwy „puszczają”. To też jest zazwyczaj normalne. Takie rany po rozejściu się szwów muszą goić się przez ziarninowanie, czyli narastanie tkanki bliznowatej w ranie. Rany takie dają potem z reguły brzydkie, grube blizny, a sam proces gojenia jest dużo dłuższy i charakteryzuje się tzw. „babraniem się” ;-)

Dzike mięso- czyli narastająca w szybkim tempie tkanka bujająca, nieunerwiona, ale bardzo mocno ukrwiona-często delikatne otarcie wywołuje krwawienie. Dzikie mięso buja u koni szczególnie mocno (np. u psów jest prawie nie spotykane) i jest problematyczne. Zazwyczaj lek. wet. musi wyciąć takie mięso, po czym zaleca stosowanie w miejsce bujania odpowiedniego preparatu zapobiegającego ponownemu jego wzrostowi.
Szwy zwyczajowo ściąga się 10. dnia, co oznacza, że nie wcześniej, niż po tygodniu (tydzień to minimum!) i może być później, niż 10. dnia.

lek.wet. Aleksandra Mucha
www.muchawet.pl
Dodano: 2008-03-17 21:12:10

Komentarze

wtorek 18 marca 2008, 10:46
Bardzo dziękuje za ciekawy artykuł. Mam jeszcze kilka pytań :
1. Jaki jest max. czas który moze upłynąć od powstania rany do jej szycia ?
2. Czy rane do szycia można przemyć czystą wodą jeżeli jest zabrudzona np. piachem ? wiem ze stosowanie jakichkolwiek środków bardzo utrudnia gojenie a nawet uniemożliwia zszycie ??
3. Czy jeżeli rana jest na szyji to również stosujemy ucisk nad raną czy raczej pod raną zeby zablokować drogę od rany do serca ??? czy to nie ma znaczenia ??
4. Czy jodyne można stosować na rane czy tylko na brzegi rany ze względu na jej silne działanie ??

Jeszcze raz dziękuje za pomoc
wtorek 18 marca 2008, 11:00
Dziekuje również za bardzo ciekawy artykuł :-)

Poproszę jeszcze o sugestie, które ze środków ogólnie dostepnych w aptece na gojenie sie ran, najlepiej stosować dla konia (oczywiście w przypadku niegroźnych ran powierzchownych).

Będe wdzieczna za podpowiedź ....
środa 19 marca 2008, 16:25
No więc tak:
1) zabrudzoną ranę przemyć można wodą, tudzież wieloma dostępnymi na rynku środkami do płukania ran (np. Prontosan, Octenisept). A najlepiej niech zrobi to wet ;-)
2) opaski zaciskowej w żadnym wypadku nie można zakładać na szyję!!!! No chyba, że chcemy zatamować krwawienie uśmiercając konia ;-) Opaski zaciskowe stosuje się ze względów oczywistych tylko na kończyny, a i to ostrożnie (bo opaska nie tylko tamuje krwawienie, ale także ukrwienie dalszych odcinków; w skrajnych przypadkach może nawet dojść do martwicy z niedokrwienia)
3) jodynę proszę sobie darować; w obecnej chwili na rynku jest mnóstwo bardziej przydatnych preparatów. Na ranę można stosować CTC spray, Fatroxymin (to psikadła z antybiotykami do stosowania na rany), Alu-spray, tudzież środki przyspieszające gojenie, np. Chitopan (na brzegi rany) albo ludzki, dość drogi ale piekielnie dobry, Prontosan żel.
środa 19 marca 2008, 16:45
Zapomniałam o maksymalnym czasie: dużo zależy od rany, ale myślę, że max to będzie doba, choć czasem może być za długo.
czwartek 20 marca 2008, 10:23
Dzięki za odpowiedź !!
Nie chciałam zakładać opaski na szyje :))))))) myślałam raczej o uciskaniu krwawiącego naczynia i tak pomyślałam ze jeżeli krwawi naczynie to może trzeba je ucisnąć w stronę bliżej serca ... ale może za dużo główkuje :))))
Jeszcze raz dziękuje za pomoc .
piątek 21 marca 2008, 11:11
Warto dodać o powikłaniach gojenia- stanach ropnych i przetokach. Konie mają skłonność do tego.Należy monitorować okolice rany pod kątem pojawienia się cech zapalenia określone już na początku naszej ery przez Celsiusa to rubor, tumor, calor, dolor.Czyli zaczerwienienie,obrzęk ,podwyższona ciepłota i bolesność.Wyciek ropny,nieswoisty zapach ,pogorszenie stanu ogólnego. To wszystko powinno nas zaniepokoić .I skłonić do wezwania lekarza.
Artykuł skupia się na ranach ciętych -Alicjo pisz dalej.O kąsanych ,stłuczonych ,otarciach,ranach kłutych.
O postrzałowych może nie będzie trzeba -jakby ktoś miał problem to prywatnie doradzę bo ostatnio właśnie się doszkoliłam.
piątek 21 marca 2008, 13:09
A ja poproszę ..... cos na temat zwalczania uciązliwej grudy. To mój ostatnio "konik"... niestety.
wtorek 25 marca 2008, 16:15
Taniu, ale to artykuł dla właścicieli, co robić PRZED przybyciem profesjonalnej pomocy, dlatego nie pisałam o rodzajach ran czy poważniejszych powikłaniach- tym niech się zajmie wet.
Dodawanie komentarzy dostępne jest wyłącznie dla zalogowanych użytkowników

ogier: Tonto Showman Smart

cena: do uzgodnienia

ogier: KAFFE SIROCCO

cena: 5 000,00 zł

ogier: Alamo

cena: 1 600,00 zł

ogier: Sweet Lucky Moritz

cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 16:16
Mężczyzna
dzisiaj, 15:48
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:39
Kobieta
dzisiaj, 15:19
dzisiaj, 15:08
dzisiaj, 15:00
Kobieta
dzisiaj, 14:15
Mężczyzna
projekt i realizacja: Digital Mind