
Czy klacze są inne?
Z reguły uważa się, że praca z klaczami jest trudniejsza niż z wałachami lub ogierami. Jednak dobrze prowadzone klacze są warte każdych pieniędzy! Tak uważa trener Bob Avila. Oto przytoczone przez niego cztery powody:
Powód nr 1: Klacze dojrzewają później niż ogiery lub wałachy.
Na dziesięciu trenerów dziewięciu zgodzi się z powyższą tezą. Każdy, kto ma zamiar pracować z klaczami, powinien założyć wolniejsze tempo treningów i dłuższy czas dochodzenia do celów szkolenia, niż to mogłoby wynikać ze stopnia fizycznego rozwoju klaczy. Większość klaczy nie jest tak dzielna i odważna jak wałachy czy ogiery w tym samym wieku. Narażone są przez to na częstsze urazy fizyczne i psychiczne. Pierwsze lekcje z klaczą zmuszają mądrego trenera do ciągłego powrotu do przerobionych kwestii. Inaczej klacz byłaby poddawana nadmiernemu stresowi.
Warto przypomnieć sobie obrazek dzieci bawiących się na placu zabaw. Chłopcy zazwyczaj lubią zabawy siłowe, które nieraz kończą się przepychankami. Ich siła fizyczna na to pozwala. Podobnie jest z młodymi ogierami lub wałachami.
Dziewczynki za to są bardziej uważne i dbają o własne bezpieczeństwo. Staja się odważniejsze wtedy, gdy poczują się mocniejszymi. Podobne zjawisko można zauważyć wśród klaczy. Dlatego warto na początku pracy z nimi zadbać przede wszystkim o wzmocnienie w nich pewności siebie. Rozsądnie ustawiony trening, oparty jest na specyficznych potrzebach klaczy, sprawi że klacze będą z powodzeniem konkurować z ogierami lub wałachami. Nawet jeżeli trening miałby trwać dłużej.
Powód ten tłumaczy dlaczego stosunkowo mała liczba klaczy startuje na wysokich zawodach Futurity dla koni 3letnich.
Powód nr 2: Łatwiej można zmusić ogiery lub wałachy niż klacze.
Konie płci męskiej lepiej znoszą przymus niż klacze. Kiedy próbujemy zmuszać klacz do wykonania naszych poleceń, staje się ona z czasem nerwowa i wybuchowa.
Powód nr 3: Te ciężkie dni.
Nie każda klacz pokazuje po sobie złą stronę oddziaływania hormonów. Ale jeżeli taka się trafi, jej humory mogą negatywnie wpłynąć na poziom przejazdów. Wtedy klacze w porównaniu z wałachami lub ogierami stają się mniej pewne w rywalizacji sportowej. Jednego razu klacz potrafi na zawodach pokazać pełnię swoich umiejętności, a za tydzień ta sama klacz wyjeżdża na arenę całkowicie rozkojarzona. Jej wyniki przejazdów wyraźnie to potwierdzają. Wszystko przez ruję i burzę hormonów.
W przypadku ogierów również do głosu dochodzą hormony. Ale oddziałują one zupełnie inaczej, sprawiając że ogiery stają się raczej niegrzeczne. Jeżeli młode ogiery są uczone od początku dobrych manier, wtedy potrafią same kontrolować wpływ hormonów na swoje zachowanie. Inaczej wśród klaczy, u których hormony mogą zawsze wpływać na sposób reakcji i zachowania, nawet gdy klacz jest doskonale wyszkolona.
Są już dostępne na świecie środki farmakologiczne (na receptę od weterynarza), które pomagają właścicielom humorzastych klaczy łagodniej przejść okres rui. Stosowanie ich ma swoich zwolenników i przeciwników. Jeżeli nie chcesz używać tych środków, musisz pamiętać o negatywnym wpływie rui na efekty pracy z klaczą. Nie należy jej wtedy karać za niewłaściwe zachowanie. W przeciwnym razie możesz spowodować jej gwałtowny wybuch.
Powód nr 4: Klacze potrafią chować urazę.
Kiedy obserwujesz grupę dzieci w wieku szkolnym, łatwo zauważysz że chłopcy, którzy przed chwilą uczestniczyli w bójce, po 10 minutach potrafią bawić się zgodnie razem. Natomiast jeżeli dziewczynki się pokłócą miedzy sobą, długo chodzą pogniewane.
Podobnie jest z klaczami. Dlatego tak ważne jest poświęcenie dużej ilości czasu na pracę razem z klaczą. Jest to jeden z powodów, dlaczego niektórzy trenerzy wolą od razu odmówić przyjęcia w trening klaczy. Ponieważ nie mogą poświęcić im wystarczającej ilości czasu i uwagi.
Doświadczenie uczy, że jeżeli chcesz uzyskać jak najbardziej pozytywne efekty treningu klaczy, nie możesz się spieszyć. Nie możesz iść na skróty w rozwiązywaniu problemów. W przeciwnym razie ustawiasz się na z góry przegranej pozycji. Do tego klacz będzie długo pamiętała o tym. Jeżeli nie masz w danym dniu nastroju, zamiast wsiadać w siodło, lepiej jeżeli weźmiesz klacz na lonżę lub wypuść ją na padok. Jutro też jest dzień.
Podsumowując: Dobrze prowadzona w treningu klacz odda Ci całe swoje serce. Źle prowadzona klacz może stać się wredną. Klacze wymagają włożenia więcej pracy i poświęcenia więcej czasu niż ogiery lub wałachy. W sporcie klacze uzyskujące doskonałe wyniki to rzadkość i dzieje się to z powyższych powodów. Ale jeżeli natrafisz na dobra klacz w sporcie, warta jest ona każdych pieniędzy. I dlatego dla trenera wyszkolić dobrą klacz na mistrzynię w konkurencjach sportowych to prawdziwe wyzwanie!
Na podstawie artykułu „Are Mares Different?” Boba Avili, opublikowanego w październikowym numerze Horse&Rider
Powód nr 1: Klacze dojrzewają później niż ogiery lub wałachy.
Na dziesięciu trenerów dziewięciu zgodzi się z powyższą tezą. Każdy, kto ma zamiar pracować z klaczami, powinien założyć wolniejsze tempo treningów i dłuższy czas dochodzenia do celów szkolenia, niż to mogłoby wynikać ze stopnia fizycznego rozwoju klaczy. Większość klaczy nie jest tak dzielna i odważna jak wałachy czy ogiery w tym samym wieku. Narażone są przez to na częstsze urazy fizyczne i psychiczne. Pierwsze lekcje z klaczą zmuszają mądrego trenera do ciągłego powrotu do przerobionych kwestii. Inaczej klacz byłaby poddawana nadmiernemu stresowi.
Warto przypomnieć sobie obrazek dzieci bawiących się na placu zabaw. Chłopcy zazwyczaj lubią zabawy siłowe, które nieraz kończą się przepychankami. Ich siła fizyczna na to pozwala. Podobnie jest z młodymi ogierami lub wałachami.
Dziewczynki za to są bardziej uważne i dbają o własne bezpieczeństwo. Staja się odważniejsze wtedy, gdy poczują się mocniejszymi. Podobne zjawisko można zauważyć wśród klaczy. Dlatego warto na początku pracy z nimi zadbać przede wszystkim o wzmocnienie w nich pewności siebie. Rozsądnie ustawiony trening, oparty jest na specyficznych potrzebach klaczy, sprawi że klacze będą z powodzeniem konkurować z ogierami lub wałachami. Nawet jeżeli trening miałby trwać dłużej.
Powód ten tłumaczy dlaczego stosunkowo mała liczba klaczy startuje na wysokich zawodach Futurity dla koni 3letnich.
Powód nr 2: Łatwiej można zmusić ogiery lub wałachy niż klacze.
Konie płci męskiej lepiej znoszą przymus niż klacze. Kiedy próbujemy zmuszać klacz do wykonania naszych poleceń, staje się ona z czasem nerwowa i wybuchowa.
Powód nr 3: Te ciężkie dni.
Nie każda klacz pokazuje po sobie złą stronę oddziaływania hormonów. Ale jeżeli taka się trafi, jej humory mogą negatywnie wpłynąć na poziom przejazdów. Wtedy klacze w porównaniu z wałachami lub ogierami stają się mniej pewne w rywalizacji sportowej. Jednego razu klacz potrafi na zawodach pokazać pełnię swoich umiejętności, a za tydzień ta sama klacz wyjeżdża na arenę całkowicie rozkojarzona. Jej wyniki przejazdów wyraźnie to potwierdzają. Wszystko przez ruję i burzę hormonów.
W przypadku ogierów również do głosu dochodzą hormony. Ale oddziałują one zupełnie inaczej, sprawiając że ogiery stają się raczej niegrzeczne. Jeżeli młode ogiery są uczone od początku dobrych manier, wtedy potrafią same kontrolować wpływ hormonów na swoje zachowanie. Inaczej wśród klaczy, u których hormony mogą zawsze wpływać na sposób reakcji i zachowania, nawet gdy klacz jest doskonale wyszkolona.
Są już dostępne na świecie środki farmakologiczne (na receptę od weterynarza), które pomagają właścicielom humorzastych klaczy łagodniej przejść okres rui. Stosowanie ich ma swoich zwolenników i przeciwników. Jeżeli nie chcesz używać tych środków, musisz pamiętać o negatywnym wpływie rui na efekty pracy z klaczą. Nie należy jej wtedy karać za niewłaściwe zachowanie. W przeciwnym razie możesz spowodować jej gwałtowny wybuch.
Powód nr 4: Klacze potrafią chować urazę.
Kiedy obserwujesz grupę dzieci w wieku szkolnym, łatwo zauważysz że chłopcy, którzy przed chwilą uczestniczyli w bójce, po 10 minutach potrafią bawić się zgodnie razem. Natomiast jeżeli dziewczynki się pokłócą miedzy sobą, długo chodzą pogniewane.
Podobnie jest z klaczami. Dlatego tak ważne jest poświęcenie dużej ilości czasu na pracę razem z klaczą. Jest to jeden z powodów, dlaczego niektórzy trenerzy wolą od razu odmówić przyjęcia w trening klaczy. Ponieważ nie mogą poświęcić im wystarczającej ilości czasu i uwagi.
Doświadczenie uczy, że jeżeli chcesz uzyskać jak najbardziej pozytywne efekty treningu klaczy, nie możesz się spieszyć. Nie możesz iść na skróty w rozwiązywaniu problemów. W przeciwnym razie ustawiasz się na z góry przegranej pozycji. Do tego klacz będzie długo pamiętała o tym. Jeżeli nie masz w danym dniu nastroju, zamiast wsiadać w siodło, lepiej jeżeli weźmiesz klacz na lonżę lub wypuść ją na padok. Jutro też jest dzień.
Podsumowując: Dobrze prowadzona w treningu klacz odda Ci całe swoje serce. Źle prowadzona klacz może stać się wredną. Klacze wymagają włożenia więcej pracy i poświęcenia więcej czasu niż ogiery lub wałachy. W sporcie klacze uzyskujące doskonałe wyniki to rzadkość i dzieje się to z powyższych powodów. Ale jeżeli natrafisz na dobra klacz w sporcie, warta jest ona każdych pieniędzy. I dlatego dla trenera wyszkolić dobrą klacz na mistrzynię w konkurencjach sportowych to prawdziwe wyzwanie!
Na podstawie artykułu „Are Mares Different?” Boba Avili, opublikowanego w październikowym numerze Horse&Rider
Dodano: 2007-11-09 09:07:23
Komentarze
piątek 9 listopada 2007, 13:05
No i Treser też to samo mówił i mówi.Klacze są inne.Bardzo fajny artykuł.Dziękuję.
piątek 9 listopada 2007, 14:09
Rzeczywiście fajny tekst - dzięki!
Faktem jest, że ze względu na procentowy udział przekazywanych cech klaczy na potomstwo (bardzo duży), coraz częściej możemy widzieć "panie" na arenach sportowych. W USA zaś nagminnie dokonuje się transferu embrionów ze startujących klaczy do matek zastępczych.
Faktem jest, że ze względu na procentowy udział przekazywanych cech klaczy na potomstwo (bardzo duży), coraz częściej możemy widzieć "panie" na arenach sportowych. W USA zaś nagminnie dokonuje się transferu embrionów ze startujących klaczy do matek zastępczych.
piątek 9 listopada 2007, 19:32
Niesamowite, jak to się sprawdza w życiu. A myślałem, że u koni na których jeżdżę, to po prostu przypadek. No a z tym twierdzniem :'żadnej drogi na skróty" to zgadzam się w 100 %. A mimo wszystko jakoś zawsze wolałem pracować z klaczami :)
piątek 9 listopada 2007, 22:52
Uważam ze ogiery i wałachy są przeceniane .. Klaczki też są mądre czasami mądrzejsze od niejednego ogiera .. Pozatym ogier jest tak dobry jak była dobra jego matka .. Jak mówi pewne przysłowie :) (troche wprawdzie przerobione )
Dodawanie komentarzy dostępne jest wyłącznie dla zalogowanych użytkowników
klacz: PRINCESS JACS BAR
cena: do uzgodnienia
klacz: April MS Charlie
cena: 30 000,00 zł
ogier: KAFFE SIROCCO
cena: 5 000,00 zł
ogier: Sweet Lucky Moritz
cena: do uzgodnienia
dzisiaj, 15:19
dzisiaj, 15:08




